Sklep działa od miesiąca. Pierwsza promocja, pierwsze zamówienia na firmę, pierwszy klient, który pyta, dlaczego nie ma płatności za pobraniem przy kurierze. Wtedy okazuje się, że WooCommerce po instalacji nie wie nic o polskich przepisach ani przyzwyczajeniach, a każda brakująca rzecz to kolejna wtyczka do znalezienia, ustawienia i pilnowania.
O czym łatwo zapomnieć - i co grozi
- Najniższa cena z 30 dni (Omnibus). Przy każdej obniżce trzeba pokazać najniższą cenę sprzed promocji. Jej brak to ryzyko kłopotów przy kontroli i utrata zaufania klientów.
- Zakupy na firmę. Bez pola NIP i sprawdzenia jego poprawności faktury wychodzą z błędami, a korekty zabierają czas.
- Faktury i KSeF. Ręczne wystawianie po każdym zamówieniu to godziny miesięcznie i ryzyko pomyłek.
- Stawki VAT. Źle ustawione stawki to błędne ceny i problemy w księgowości.
- Wysyłka. Jedna stała kwota za kuriera przy ciężkich i lekkich produktach oznacza, że raz dopłacasz do wysyłki, a raz klient rezygnuje przez za wysoki koszt.
- Płatności przy wysyłce. Klient wybiera kuriera za pobraniem, a widzi tylko płatności online - i nie kończy zamówienia.
- Informacje o produkcie. Skład, alergeny, wymiary czy instrukcja wklejane w opis giną w tekście, a klient pyta o nie mailem.
- Zgody i regulamin. Bez zapisu treści i czasu akceptacji trudno udowodnić, na co klient się zgodził.
Ile kosztuje składanie sklepu z osobnych wtyczek
Na każdą z tych rzeczy jest osobna wtyczka. W praktyce kończy się na kilkunastu: każda z własnym panelem, często po angielsku, z płatną wersją „pro”, osobnym abonamentem i osobnymi aktualizacjami. Po aktualizacji jednej przestaje działać druga, a sklep zwalnia od nadmiaru kodu. Zamiast sprzedawać, spędzasz czas na pilnowaniu, żeby wszystko ze sobą działało.
Policz to sam: kilkanaście wtyczek, z których część ma roczny abonament, plus godziny na konfigurację i sprawdzanie po każdej aktualizacji. To koszt, który wraca co roku.
Są różne wtyczki do WooCommerce. Polecam swoją, bo...
Napisałem RRS WooSup, żeby to wszystko było w jednym miejscu, po polsku i działało ze sobą od pierwszego dnia. Każdy moduł włączasz osobno, więc korzystasz tylko z tego, czego potrzebujesz:
- Omnibus, polskie stawki VAT, porządek w katalogu i hurtowa zmiana cen według kategorii i klasy wysyłkowej.
- „Zamów na firmę” z kontrolą NIP, własne pola zamówienia i zgody RODO - w klasycznym i blokowym formularzu zamówienia.
- Automatyczne faktury w Fakturowni, wFirmie albo inFakcie, z wyborem trybu KSeF.
- Reguły kosztów wysyłki według wartości, wagi, liczby sztuk i gabarytu, paczkomaty i punkty odbioru, pasek darmowej dostawy.
- Dozwolone płatności dla każdej metody wysyłki oraz terminy dostawy z wyborem dnia.
- „Zapytaj o cenę” dla produktów wycenianych indywidualnie.
- Dodatkowe pola przy produkcie z własnymi nazwami - skład, wymiary, materiał czy instrukcja - w osobnej zakładce albo w tabeli przy zdjęciu.
- Stan sklepu, który wskazuje produkty bez ceny i inne rzeczy po cichu blokujące sprzedaż.
Płacisz raz, bez abonamentu
RRS WooSup możesz rozliczać miesięcznie albo rocznie, ale możesz też kupić licencję jednorazowo - bez abonamentu, na jedną domenę. Płacisz raz, a aktualizacje instalujesz z panelu WordPressa jak przy każdej innej wtyczce.
Pisane w Polsce, dla polskich firm
Moje wtyczki powstają z myślą o polskich przedsiębiorcach i polskich przepisach: panel, dokumentacja i komunikaty są po polsku, a funkcje odpowiadają temu, czego wymaga nasz rynek. Zanim wyjdę z nimi za granicę, chcę, żeby jak najlepiej służyły firmom tutaj.
Masz pomysł? Wpłyń na to, jak działa wtyczka
Każda moja wtyczka rozwija się także dzięki użytkownikom. Jeśli brakuje Ci jakiejś funkcji albo widzisz, co można zrobić prościej - napisz do mnie. Dobre pomysły trafiają do kolejnych wersji, a Ty masz realny wpływ na narzędzie, z którego korzystasz.



